niedziela, 17 lipca 2011

Ślub Dawida

Dzisiaj ważny dzień w naszej rodzinie :)

Rano wstałem, ubrałem się na sportowo, wsiadłem na rower i pojechałem do Sabiny i Dawida. Wiem że to dziwnie brzmi ale zaraz się wszystko wyjaśni. Pomogłem Sabinie i dawidowi. Pilnowałem Mikołajka, a Para Młoda miała czas żeby się przygotować :). Po godzinie pojechałem z powrotem do domciu, wziąłem prysznic, przygotowywałem się... przyjechała Karina. Wyglądała super. Około 12,00 pojechaliśmy do Urzędu Stanu Cywilnego w Chorzowie. Po kilku minutach przyjechał garbusek a w nim... Para Młoda :) Jak zobaczyłem Sabinę to aż mnie zatkało. Wyglądała prześlicznie... zresztą nie tylko mnie zatkało. Dawid też wyglądał super. W sali ślubów był czas na wzruszenia i wyznania sobie miłości w świetle prawa. :) Po USC pojechaliśmy do restauracji w WPKiW. Było super wesele :) Cieszę się że Sabina i Dawid wzięli ślub. Teraz dodam trochę zdjęć




z kochaną bratową Sabinką :*:* 
  Szczęśliwa rodzinka :)

środa, 6 lipca 2011

"Sala Samobójców"

Rano wstałem, ubrałem się, przygotowałem do wyjścia. Zostało mi trochę czasu, więc posiedziałem przy komputerze. Później poszedłem po Nicole. Jak już wreszcie się wygrzebała (zawsze jej to zajmuje dużo czasu ;p ) to poszliśmy na autobus. Mieliśmy 3 godziny do seansu w kinie. Stwierdziliśmy że 3 godziny to kupa czasu więc odebraliśmy bilety zarezerwowane i resztę czasu chodziliśmy po sklepach które były dla nas "za tanie" hahaha. W końcu kurtka ze zwykłego materiału za 990zł to nic dla nas. Ale się pośmialiśmy z tych cen. Została nam godzina więc poszliśmy na kawę, i oczywiście Daniel musiał się nią oblać. Ale to przecież normalne u mnie więc Nicole odrazu zaczęła się śmiać a mi zostało wycieranie stołu marnymi chusteczkami i suszenie spodni . Wypiliśmy szybko kawy i poszliśmy do sali kinowej. Najbardziej rozśmieszyła nas reklama "kokos-ananas-kokos-ananas" Nicole dała też swój komentarz ale wole go tutaj nie publikować hahaha. Film był bardzo hmmm no właśnie jaki był. Uczący, pokazujący jak może z nami postąpić komputerowy świat, jeśli ktoś za bardzo zacznie żyć wirtualnym światem. Był też zaskakujący, a szczególnie końcówka tego filmu. W każdym razie film bardzo nam się podobał. W tramwaju z powrotem były niezłe jaja zresztą jak przeważnie. Fajny był dzień ;d

wtorek, 5 lipca 2011

URODZINOWO, NICOLOWO

Dzisiaj urodziny Nicole. Rano na zakupy sobie pojechałem na Wolkę :) później do domu. Przebrałem się i poszedłem po Nicole. Zaprosiła mnie do pizzerii. po drodze pojechaliśmy do jej babci ;d po południu do pizzerii na Wolce :) było śmiesznie. A Nicole pokazała jak zachowują się bardzo kulturalni ludzie wychodząc z pizzerii.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!