środa, 29 sierpnia 2012
Końcówka wakacjii
Cóż wszystko co przyjemne szybko się kończy :( I tak te wakacje jak zresztą przeważnie każde dały mi wiele pozytywnych i miłych wspomnień. W końcu przeżyłem swoje pierwsze wakacje za granicą z ukochaną osobą :* Dziękuję kochanie za wszystko :* Niestety musiałem wrócić wcześniej do Polski bo obowiązki wzywają. Ale mimo ostatniego tygodnia tego wspaniałego okresu wykorzystuje go na MAXA ja tylko się da wiec w ostatni weekennd wybieram się jeszcze do... Węgierskiej Górki :) Wcześniej była okazja popływania trochę w aqua parku i spędzenia czasu z przyjaciółmi. W takim razie cóż mogę napisać więcej ... uciekam spać bo jutro kolejny dzień wakacyjnych szaleństw ....do następnej notki :)
niedziela, 19 sierpnia 2012
Urodzinki Mamy
Życzę wszystkiego najlepszego dużo zdrówka i pieniążków :)
Chociaż nie mogę złożyć życzeń osobiście to napewno sobie to odbijemy prawda mamusiu? :*
hehe :)
STO LAT
Chociaż nie mogę złożyć życzeń osobiście to napewno sobie to odbijemy prawda mamusiu? :*
hehe :)
STO LAT
Dzień 12
Dzisiaj niedziela i ostatnio dzień w Steinheim więc... na 14.00 do kościółka na polską mszę :) Podczas mszy był zespół z Ukrainy... bardzo ładnie śpiewali i sama msza trwała prawie 1,5 h. Po kościele mały ostatni pożegnalny spacerek po mieście i ostatnia kawka. :) Było ok.
Do następnej notki :)
Do następnej notki :)
piątek, 17 sierpnia 2012
7 lat minęło
Chodź nie ma Ciebie z nami już od tylu lat, ciągle w moim sercu mam tęsknotę i żal. Często w martwej ciszy, po kryjomu lejąc łzy, odliczam tak naprawdę ile już minęło dni. Czy tak być musiało, czemu tak zarządził Bóg? Czemu nie pozwolił byś się cieszyć z nami mógł? Patrzeć jak dorastam, jak zmieniam się, tak bardzo bym chciał byś teraz przytulił mnie. 7 lat bez Ciebie, szybko mija czas. Pamiętam jak śpiewałeś i grałeś w domu nam, to właśnie po Tobie ten wspaniały talent mam. Mam nadzieję, że jesteś ze mnie dumny chodź czasem robię źle, jestem tego świadomy. Tato! Tak tęsknię za Tobą! Tato! Gdzie Ty teraz jesteś?! Kiedyś też pójdę tą drogą i spotkamy się, w niebie albo piekle...
Dzień 10
Dzisiaj ruszyliśmy drugą cześcią szlaku meteokrater :) Pokonaliśmy całkiem ładnych kilka kilometórw raz z górki raz pod górkę ale warto było ::) Bo czy to nie piękne chodzić wyznaczony szlakiem, podziwiać naturę, skosztować świeżego prawdziwego soku pomarańczowego, oddychać świeżym powietrzem, wędrować i myśleć... ah :) Na koniec została duma że przeszliśmy cały szlak :) Było warto. Kocham góry.
Po drodze wstąpiliśmy do sklepu ze zdrową żywnością kupić soczek z prawdziwych pomarańczy mniaaam
Chwila odpoczynku
Między skałami
To był nasz szlak
Po drodze zerwaliśmy kukurydze :)
Tam gdzie niebieska linia to nasz szlak
Po wielkiej wędrówce...
Po drodze wstąpiliśmy do sklepu ze zdrową żywnością kupić soczek z prawdziwych pomarańczy mniaaam
Chwila odpoczynku
Między skałami
To był nasz szlak
Po drodze zerwaliśmy kukurydze :)
Tam gdzie niebieska linia to nasz szlak
Po wielkiej wędrówce...
czwartek, 16 sierpnia 2012
Dzień 9
Chwila odpoczynku (przed zdjęciem Sandra stała na górce i poszedłem jej pokazać jak zrobić fajne zdjęcie i ja wracałem to mówiłem jej że tutaj trzeba..... uważać już nie zdążyłem bo sam wywinąłem orła)
Gdzieś tam wspinałem się na skały :)
środa, 15 sierpnia 2012
Dzień 8
Dzisiaj wybraliśmy się późnym popołudniem (wcześniej był mocny upał) na wycieczkę .... przed siebie. Podziwialiśmy widoki i jedliśmy orzechowe chrupki.... no właśnie i już wiem żeby więcej ich nie brać bo okazało się że miejscowe zwierzątka też lubią takie chrupki. Najpierw z jakiejś posiadłości wybiegł pies i zaczął skakać po mnie myślałem że chce żeby go pogłaskać ale okazało się że on chce po prostu chrupki... nasypałem mu chrupek i poszedłem dalej zakręciłem za krzakiem w prawo patrze a tu pies biegnie po więcej chrupek hahaha. Wróciłem się pod posiadłość nasypałem mu chrupek i dzieciaki się nim zajęły żeby znów za mną nie pobiegł. Kilka kroków dalej stanąłem sobie przy ogrodzeniu i zleciały się w ciągu kilku sekund kozy i baran (chyba to był baran będzie widać na zdjęciu), zacząłem zrywać mlecze i karmić je a potem odszedłem kawałek dalej nazrywać a kozy za mną ;D Później poszedłem dalej zwiedzać okolice no i niestety padły mi baterie w aparacie i nie moglem robić dalej zdjęć :(
Jutro kolejna wyprawa i zadbam o baterie w aparacie :)
na początku wędrówki :)
To ten Burek co chrupki żarł ;D
Kawa :)
Jutro kolejna wyprawa i zadbam o baterie w aparacie :)
na początku wędrówki :)
To ten Burek co chrupki żarł ;D
Kawa :)
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Dzień 7
Witam wszystkich :) dzisiaj wybraliśmy się na kąpielisko w Heideiheim.
Było bardzo extra. Woda bardzo zimna ale o to chodzi podczas upałów :)
Znowu udało mi się trochę opalić i miło spędzić cały dzień. Oczywiście
bez aparatu się nigdzie nie ruszam więc z basenu też mam fotki. :)
sobota, 11 sierpnia 2012
Dzień 6
Dzisiaj rano mieliśmy pobudkę z propozycją wycieczki i po krótkim
zastanowieniu (chociaż chyba bardziej wybudzeniu bo nie zajarzyliśmy
chyba odrazu) zgodziliśmy się. Odwiedziliśmy kolejne jedno z głównych
miast czyli Heidenheim. Była to wycieczka rowerowa przy czym łatwo nie
było bo to jest teren górzysty co z resztą będzie widać na zdjęciach.
Zwiedziliśmy piękny zamek i muzea chociaż wejście na niego kosztowało
nas wiele wysiłku, ale było naprawde warto, aby zobaczyć te piękne
widoki i przedmioty. Później zwiedziliśmy resztę miasta i wracaliśmy
inną (też górzystą) drogą. Dzień uważam za bardzo mile spędzony.
Rozwidlenie dróg przed zamkiem
Widoki z drogi do zamku
Już przed samym zamkiem
Widoki już z zamku
Stary wóz :)
Między końmi
A może wrócę do domu na tym? haha
kolejny widok z zamku
Ja już swoje stanowisko w razie wojny mam ;D
W trakcie powrotu na górzystych terenach (może na zdjęciu nie ma takiego efektu ale na żywo robi wrażenie)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich czytelników cieplutko z Steinheimu :*
piątek, 10 sierpnia 2012
DZIEŃ IV
I już kolejny dzień za nami :) Dzisiaj spędziliśmy dzień akrobacyjny. Wymyślaliśmy różne ćwiczenia i zadania na trampolinie. Jutro będą niezłe zakwasy :) Po obiedzie poszliśmy do kawiarni "Primavera" na pyszną czekoladową kawkę. Sandra wymysliła nową chwilową fryzurę i odrazu musiałem jej zrobić zdjęcie. Po drodze z kawiarni zrobiono mi kilka fotek. Mam nadzieję że już za nie długo wybierzemy się gdzieś w ciekawe miejsca i będę mógł więcej opisywać :)
Nasze przepyszne śniadanka :)
wygłupy na trampolinie
nowa "chwilowa" fryzura Sandry
Tutaj wspinam się gdzie popadnie haha dobrze że nikt mnie nie opieprzył ;D
Nasze przepyszne śniadanka :)
wygłupy na trampolinie
nowa "chwilowa" fryzura Sandry
Tutaj wspinam się gdzie popadnie haha dobrze że nikt mnie nie opieprzył ;D
czwartek, 9 sierpnia 2012
DZIEŃ III
Dzisiaj nic ciekawego się nie działo. Wstałem dość późno. Zjadłem śniadanie a potem pojechałem z Sandrą na zakupy do niemieckiego Lidla. :) później obiad i troche na laptopach. Późnym popołudniem wybraliśmy się na rowery i zwiedzialiśmy miasto. Wpadliśmy pod koniec do kawiarni na naszą ulubioną kawkę :) wróciliśmy do domu, powygłupialismy się na trampolinie i poszliśmy zjeść kolacje. Wieczorem oczywiście jak zawsze na laptopki i spać :)/ Dzisiaj obeszło sie bez zdjęć, przeżyjecie prawda?:)
środa, 8 sierpnia 2012
DZIEŃ II
Dzisiaj zbyt dużo się nie działo ponieważ odsypialiśmy całą podróż i potrzebowaliśmy odpoczynku. Po południu trochę się powygłupialiśmy na trampolinie i nauczyłem się akrobacji i pewnego fajnego cwiczenia :) Później odwiedziliśmy kawiarnie i napiliśmy się pysznej kawki. Wieczorem spacerek i poznanie drugiej strony okolic pobytu. Hmm przypuszczam że już jutro będzie wiecej do opisywania i wgl. Narazie mamy dni zapoznawcze więc zbyt dużo sie nie dzieje. Powietrze całkiem inne niż u nas... odrazu na apetyt mi to poszło i dużo jem :) Ludzi bardzo mili uśmiechają się nawet jak nie znają :) całkiem inaczej niż w Polsce. :) To do juterka :) AAAA no i oczywiście i tak jakieś fotki mam ;D
TATUAŻ NA RĘCE (NIEBIESKI TYGRYS)
wspinanie się po drabinkach na placu zabaw podczas wieczornego spaceru
TATUAŻ NA RĘCE (NIEBIESKI TYGRYS)
wspinanie się po drabinkach na placu zabaw podczas wieczornego spaceru
wtorek, 7 sierpnia 2012
DZIEŃ I
Już wyruszać czas.......
Poza granicą RP rozciągają się piękne wiatraki
Pyszna kawka z trzema bardzo miłymi paniami :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)