Ponad rok minął od mojej ostatniej notatki, chociaż wiele razy pisałem o poprawie i notorycznym uzupełnianiu bloga. Tak wyszło... Przepraszam
Dużo się dzieje w moim życiu, zresztą jak jak u każdego z Nas. To raczej nie powinno być moim wytłumaczeniem.
Dlaczego tu znów wróciłem? Coś mnie ostatnio natchnęło i wszedłem na mojego bloga.
Właśnie.... Ciężko to nazwać blogiem... może bardziej pamiętnikiem. Ale teraz zrozumiałem, że może mimo tego iż nikt tu nie zagląda i w sumie nikogo nie obchodzi co robię i co przeżywam to samemu miło wejść po kilku latach i wrócić wspomnieniami do pierwszych postów. I dlatego postanowiłem wrócić tutaj i wrzucać coś.... Bo za kilka lat znów wrócę do tych postów i znów będzie miło powspominać.
Co się u mnie zmieniło szczególnego? Hm... Mam dziewczynę, którą kocham całym serduszkiem. Jesteśmy razem już 8 miesięcy i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Przy tej okazji pozdrowienia dla Andzi jeśli będzie to czytać :*
Grzegorz, który często przewijał się w moich postach wyjechał do Holandii do pracy. Wszyscy za Nim tęsknimy wiec mógłby wkrótce wracać do Polski.
Elocinka wyprowadziła się na drugi koniec miasta. Na początku było dziwnie bo od dziecka mieliśmy do siebie kilkanaście schodów ale teraz jest ok. Często się spotykamy i mamy jeszcze większe przypały niż kiedyś ;D
Skończyłem szkołę średnią a teraz zamierzam iść do Technikum Administracyjnego i kontynuować to co kiedyś przerwałem.
Nadal pracuję w ochronie. Nadal lubię to co robię i póki co nie zamierzam tego zmienić. Otaczają mnie fajni sympatyczni ludzie, atmosfera pracy jest przyjemna zarobki są....... no cóż pomińmy ten wątek. :) Żyć na razie się da.
Nie wiem czy ktoś będzie tu czasami zaglądał. Jeśli tak to dziękuję. Jeśli nie - myśl że kiedyś tu wrócę i będę zadowolony z siebie jest satysfakcjonująca. Nie będę teraz zarzucał bloga postami zaległymi choć było by ich mnóstwo, ale postaram się skupić na tym co jest teraz i opisywać aktualne wydarzenia.
Dzięki wszystkim, którzy czasem tu jeszcze zajrzą.

Ja sobie tu zaglądam czasem:) Życzę wytrwałości w dalszym prowadzeniu bloga i nie tylko w tym:)
OdpowiedzUsuń