środa, 22 czerwca 2016

Niespodzianka

Jest 22 czerwiec.... Środa.... środek ciężkiego, ciągnącego się tygodnia. Jadę jak zwykle do pracy - 2 godziny rozmyślania o wszystkim i o niczym. W pracy jak zwykle to samo... zaczynam popadać w rutynę. Postanowiłem coś z tym zrobić ale dostałem odpowiedź, że na nic lepszego póki co nie mogę liczyć... no cóż czego się spodziewałem. Wracam do domu....


Siadam jak zwykle w kuchni, żeby opowiedzieć mamie co się działo w pracy. Nagle w małym pokoju trzasnęły drzwi. Myślałem, że przeciąg je zamknął więc poszedłem je otworzyć i o mało nie dostałbym zawału. W pokoju stał... Grzegorz ;D ;D ;D. Przyjechał wcześniej niż miał i zrobił wszystkim niespodziankę. Strasznie się ucieszyłem i zapomniałem o całym wkurzającym mnie wcześniej dniu.

Grześ przyjechał tylko na 10 dni ale ja wiem, że to zleci strasznie szybko. Już ma 1000 myślę co będzie robił, dobrze że mam dużo urlopu do wzięcia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz