wtorek, 22 stycznia 2013

Raz wróg raz bart....

Macie też czasami tak, że sami nie wiecie do końca kto jest naprawdę Waszym przyjacielem? Jeśli tak to nic dziwnego. Ja też tak mam nawet teraz. :( Nie wiem komu ufać a komu nie. Wszystko się zmienia, ludzie się zmieniają... przykry jest moment gdy dowiadujemy się, że jesteśmy oszukiwani, okłamywani przez najbliższe Nam osoby, na które zawsze mogliśmy liczyć. Najgorszy jest moment gdy najlepszy przyjaciel wbija Nam nóż w plecy. A ja pomimo wielu ran idę cięgle do przodu, przed siebie. Staram się nadal ufać innym, choć mam mieszane uczucia. Idę dalej z podniesioną głową choć ciężko jest zrozumieć co poniektóre osoby, które zdawałoby się znam na wylot. Ehh nic się nie poradzi.


Mam nadzieję, że Was rzadko to spotyka, bo chyba nikt nie lubi się czuć skrzywdzony przez najbliższych przyjaciół. Życzę Wszystkim naprawdę wielkiej wielkiej przyjaźni takiej na całe życie. Pamiętajcie, że przyjaźń jest ważniejsza niż MIŁOŚĆ i że nie zostawia się starych przyjaciół gdy poznaje się nowych.

Do następnej notki.

Pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz