środa, 15 sierpnia 2012

Dzień 8

Dzisiaj wybraliśmy się późnym popołudniem (wcześniej był mocny upał) na wycieczkę .... przed siebie. Podziwialiśmy widoki i jedliśmy orzechowe chrupki.... no właśnie i już wiem żeby więcej ich nie brać bo okazało się że miejscowe zwierzątka też lubią takie chrupki. Najpierw z jakiejś posiadłości wybiegł pies i zaczął skakać po mnie myślałem że chce żeby go pogłaskać ale okazało się że on chce po prostu chrupki... nasypałem mu chrupek i poszedłem dalej zakręciłem za krzakiem w prawo patrze a tu pies biegnie po więcej chrupek hahaha. Wróciłem się pod posiadłość nasypałem mu chrupek i dzieciaki się nim zajęły żeby znów za mną nie pobiegł. Kilka kroków dalej stanąłem sobie przy ogrodzeniu i zleciały się w ciągu kilku sekund kozy i baran (chyba to był baran będzie widać na zdjęciu), zacząłem zrywać mlecze i karmić je a potem odszedłem kawałek dalej nazrywać a kozy  za mną ;D Później poszedłem dalej zwiedzać okolice no i niestety padły mi baterie w aparacie i nie moglem robić dalej zdjęć :(

Jutro kolejna wyprawa i zadbam o baterie w aparacie :)


 na początku wędrówki :)



 To ten Burek co chrupki żarł ;D



Kawa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz