czwartek, 3 kwietnia 2014

Dorosłość i odpowiedzialność

Pamiętacie, jak byliśmy dziećmi i jedynym, największym zmartwieniem było to czy dostaniemy rower na urodziny albo herbatniki na śniadanie? Dorosłość jest przereklamowana. Serio... Niech Was nie zwiodą wystrzałowe buty, seks i brak rodziców mówiących co macie robić. Dorosłość to odpowiedzialność... odpowiedzialność to koszmar.  Dorośli muszą być gdzie trzeba, robić co trzeba, zarabiać na życie i płacić czynsz. W porównaniu z tym... rower i herbatniki nie są najgorsze. Odpowiedzialność najbardziej daje się  w znaki jeśli coś sknocimy i przepuścimy przez palce. 

Odpowiedzialność to naprawdę paskudna rzecz. Niestety kiedy już się wyrośnie z aparatu na zęby, odpowiedzialność nie przemija. Tego się nie da uniknąć. Albo nas ktoś zmusi, żebyśmy stawili jej czoła albo ponosimy konsekwencje. A jednak dorosłość ma swoje zalety... Buty, seks czy nieobecność rodziców mówiących co mamy robić... to cholernie fajna rzecz ;D 

2 komentarze:

  1. Masz rację we wszystkim;) Jednak śmiem powiedzieć ,że póki tych rodziców mamy to powinniśmy ich szanować ze wszystkich swoich sił,bo to oni dali Nam życie i zapewnili dobrobyt jaki dziś osiągnęliśmy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście :) szacunek dla rodziców jest najważniejszy i tutaj w poście nie zaprzeczyłem temu. Jednak każdy młody człowiek chce się wyrwać z kontroli rodziców.

    OdpowiedzUsuń